Dlaczego modne kobiety wybierają taniec zamiast treningu lub wykorzystują taniec do zgubienia zbędnych kalorii?

Tańcząca kobieta na imprezie

Jeśli masz dość standardowych treningów i chcesz urozmaicić swoje sportowe życie, spróbuj tańca jako nowej formy aktywności. Możesz połączyć przyjemne z pożytecznym i nie męczyć się ciężkimi ćwiczeniami fizycznymi. Ruchy taneczne mogą pomóc schudnąć, poprawić postawę i dodać wiecej energii a również polepszyć humor, co jest naukowo potwierdzone.

 

Taniec to świetny zamiennik treningu na siłowni. Podobnie jak w sporcie, na sali tanecznej wykorzystuje się wszystkie grupy mięśni. Poprawi to nie tylko kondycję fizyczną: taniec wzmaga produkcję hormonu szczęścia – endorfin- i poprawia pamięć.

Nawet ekstremalne zmęczenie zniknie w pierwszych minutach tańca. Pobudzisz się bardziej niż  najsilniejszym espresso. Co więcej, regularne ćwiczenia pomogą Ci zachować energię każdego dnia.

Badania opublikowane w International Journal of Neuroscience naukowo dowiodły, że taniec może pomóc zwalczać stres i pokonać depresję. Nawet jeśli z natury nie jesteś zbyt elastyczny, taniec z łatwością to naprawi. Każdy trening zaczyna się od rozgrzewki, która pobudzi prace twoich mięśni i pomoże im lepiej się „rozciągnąć”.

Taniec doskonale działa na mięśnie pleców, pomagając uformować piękną postawę.

Oprócz wszystkich wymienionych zalet istnieje jeszcze jeden, bardzo przyjemny plus – szybko schudniesz bez zmęczenia nudnymi treningami na rowerze stacjonarnym.

Taniec towarzyski dzieli się na: programy europejskie i latynoamerykańskie. Pierwszy program obejmuje wolnego walza wiedeńskegoi, quickstep, tango i slow foxtrot, w łacinie – sambe, cha-che, rumbe, paso doble i jive’a.

Badanie przeprowadzone przez University of Illinois w Chicago wykazało, że taniec latynoamerykański poprawia wytrzymałość i sprawność. W eksperymencie wzięło udział 54 uczestników, którzy nie uprawiali aktywnych sportów, ale musieli chodzić na salse, cha-che i bachate dwa razy w tygodniu przez cztery miesiące. Przed badaniem fizjolodzy mierzyli czas przejścia 400 metrów przez badanych. Po eksperymencie uczestnicy zaczęli podążać tą samą ścieżką dziesięć procent szybciej.